W najbliższych latach wzrośnie liczba nowych bloków ze schronami
Choć tzw. ustawa schronowa obowiązuje od początku 2025 roku, na rynku nie ma jeszcze praktycznie żadnych mieszkań, które są reklamowane faktem posiadania schronu. Powód jest prozaiczny: budowa bloku trwa około dwóch lat, a pierwsze inwestycje projektowane według nowych zasad dopiero starają się o pozwolenia na budowę. Efekty regulacji zobaczymy więc realnie za rok, może dwa lata. Wtedy zacznie przybywać budynków z podziemnymi przestrzeniami przystosowanymi do ochrony ludności.
MDS to jeszcze nie schron
Warto rozróżnić dwa pojęcia, które w rozmowach często się mylą. Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej wprowadziła od stycznia bieżącego roku obowiązek uwzględniania w projektach osiedli tzw. miejsc doraźnego schronienia (MDS). To nie są schrony w wojskowym sensie, lecz odpowiednio zaprojektowane podziemne kondygnacje i garaże, które w razie zagrożenia mają dać mieszkańcom czasowe schronienie. Pełnoprawny schron to znacznie bardziej wymagająca, ale i kosztowna konstrukcja.
Pierwsza taka inwestycja w Polsce
Jak zauważa Marek Wielgo z portalu RynekPierwotny.pl, na rynku funkcjonuje na razie jeden szeroko komunikowany przykład prywatnego schronu w bloku mieszkalnym – warszawska Chłodna 35 firmy Monting Development. To apartamentowiec z 54 luksusowymi mieszkaniami, pod którym, na kondygnacjach minus jeden i minus dwa, zaplanowano dwukondygnacyjny schron. Jak opisuje Jarosław Fiutowski, dyrektor operacyjny dewelopera, obiekt ma mieć własne zaplecze techniczne i socjalne, systemy filtrowentylacji, zasilanie awaryjne, kontrolę dostępu i łączność. Rozwiązania konsultowano z Wojskową Akademią Techniczną. Ceny? Blisko 85-metrowy apartament wyceniono na ponad 5,3 mln zł, czyli 63,2 tys. zł za metr.
Schrony podwójnego zastosowania
Ciekawy pomysł zapowiada też YIT Polska. Firma chce zmodernizować zdegradowany schron należący do samorządu i nadać mu funkcję obiektu podwójnego zastosowania – takiego, który na co dzień służy mieszkańcom jako przestrzeń sportowa, rekreacyjna czy edukacyjna, a w razie potrzeby zmienia się w pełnoprawny obiekt ochronny. Deweloper prowadzi rozmowy z kilkoma samorządami i rozważa, by zamiast wymaganych ustawą MDS-ów budować od razu schrony zapewniające wyższy poziom bezpieczeństwa.
Bezpieczeństwo w cenie mieszkania
Za dodatkową ochronę trzeba będzie zapłacić. Według szacunków branży ceny mieszkań w blokach z miejscami doraźnego schronienia mogą wzrosnąć o 2 do 5 procent. Deweloperzy zwracają uwagę, że przepisy wykonawcze i wymagania wobec dokumentacji projektowej doprecyzowano dopiero w ostatnich miesiącach, dlatego wciąż zabiegają o dalsze uściślenia. Jak podkreśla Zofia Derdziuk-Markiewicz z Polskiego Związku Firm Deweloperskich, regulacje obowiązują od niedawna i na pełny obraz ich skutków trzeba jeszcze poczekać.
Jedno wydaje się pewne, że infrastruktura ochronna z hasła marketingowego staje się realnym, ale i bardzo kosztownym elementem nowych osiedli.
